May 30, 2016

Lyrics

Nieznam nikogo niewierzę w nic
pytasz dlaczego to głupi trik
tysiąckroć zdradzonych muszę nienawidzeć
pamiętam krzywde jedno chcę widzeć

Dzieciaki atakujące policję
zadające ciosy ogarnięte szałem
dzieciaki atakujące policję
zamiast walczące ze sobą nawzajem

Pełne dumy nienawidzące wrogów
Dzieciaki niewierzące w faszystowskich bogów / x 2

Ukryci za tarczami gotowi atakować
Czekają na komendę zaczną maszerować
Przeciwko ich pałkom i miotaczom gazu
Butelki z benzyną kamienie z bruku

Dzieciaki atakujące policję
Zadające ciosy ogarniete szałem
Dzieciaki atakujące policję
Zamiast walczące ze sobą nawzajem

Pełne dumy nienawidzące wrogów
Dzieciaki niewierzace w faszystowskich bogów / x 2

Hej dzieciaki! Niech zapłoną serca
Każdy policjant to jebany morderca
Nie wierz w ich uśmiech i zapewnienia
Pręgi od pałek przesłuchania

Dzieciaki atakujące policję
Zadające ciosy ogarnięte szałem
Dzieciaki atakujące policję
Zamiast walczące ze sobą nawzajem

Pełne dumy nienawidzące wrogów
Dzieciaki niewierzace w faszystowskich bogów / x 2

Dzieciaki rozciągniete na asfalcie sami
Oślepione blaskiem ogłuszone syrenami
Jak długo jeszcze po koncercie czy meczu
Będą deptane twoje prawa człowieku

Dzieciaki atakujące policję
Zadające ciosy ogarniąte szałem
Dzieciaki atakujące policję
Zamiast walczące ze sobą nawzajem

Pełne dumy nienawidzące wrogów
Dzieciaki niewierzace w faszystowskich bogów / x 2

Show moreShow less